Czy Saską Kępę czeka potop?

Czy nam się to podoba czy nie, Saska Kępa jest nierozerwalnie związana z Wisłą. Działalności rzeki zawdzięczamy powstanie tego uroczego zakątka Warszawy. Już od XIV w. pozyskiwano tu wiklinę i drewno, a za panowania Sasów doceniano rekreacyjne walory tej położonej na środku rzeki wyspy. Miała ona jednak także pewne wady: słabą dostępność i powtarzające się powodzie, które niszczyły powstające zabudowania. Z czasem problem dostępności rozwiązano. Początkowo, dzięki przeprawom łodziami i statkami, następnie dzięki stałym mostom. Wisła nieustannie zmieniała przebieg swojego głównego nurtu tak, że w pewnym czasie kępa zyskała stałe połączenie z prawym jej brzegiem. Przestała zatem być wyspą. W 1885 r. rozpoczęto trwającą prawie 100 lat regulację Wisły w Warszawie. Zbudowano opaski, ostrogi i wały – m.in. Wał Miedzeszyński (początek budowy w 1903 r.). W jej wyniku wyprostowano koryto rzeki oraz zespolono i utrwalono kępy na jej miejskim odcinku. Od Saskiej Kępy rozpoczyna się wyraźne zwężenie rzeki do szerokości 400 – 600 m, które nazwano „gorsetem warszawskim”. Ciągnie się ono aż do Bielan. Jedną z pozostałości starego koryta Wisły jest obniżenie terenu, powstałe po jego zarośnięciu lub zasypaniu. Stanowi ono częściowo naturalną wschodnią i północną granicę Saskiej Kępy. Znajdują się w nim m.in. część osiedla „Las”, część osiedla Gocław z Jeziorkiem Gocławskim i Jeziorkiem Balaton, ogródki działkowe między ul. Kinową i ul. Międzynarodową, fragment Parku Skaryszewskiego, Jeziorko Kamionkowskie i część budowanego na sztucznym wzniesieniu „Stadionu Narodowego” (patrz rysunek).


Cyfrowy model terenu okolic Saskiej Kępy

Po wydarzeniach wiosny 2010 r. i doświadczeniach z przechodzącą bardzo długo falą wezbraniową można zadawać sobie pytanie czy Saska Kępa jest bezpiecznym miejscem zamieszkania. Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Jeżeli weźmiemy pod uwagę pomiary geodezyjne, historyczne zapiski i przeszłość geologiczną tego terenu to nie ma co ukrywać, że cała Saska Kępa to tzw. równina zalewowa, czyli fragment doliny, na który wylewają się wody rzeczne, które nie mieszczą się w korycie. Na podstawie wieloletnich obserwacji stwierdzono, że może to następować dwukrotnie w ciągu roku: wiosną, kiedy Wisłą spływają wody z topiącego się w górach i na wyżynach śniegu oraz wczesnym latem, podczas intensywnych opadów. Obliczono także, że różnica między najwyższym i najniższym położeniem zwierciadła wody w Wiśle sięga 8 m. Czy zatem Saska Kępa jest w wystarczającym stopniu zabezpieczona przed skutkami wezbrań? Jeszcze do początku XX w. takich zabezpieczeń nie było. Wszystkie większe powodzie na Wiśle dotykały ten teren. Od rozpoczęcia systematycznych pomiarów w 1799 r. było ich blisko 50. Największe z nich to powodzie opadowe. Miały one miejsce w wyniku intensywnych wiosennych i letnich opadów, głównie w południowej części naszego kraju. Największa fala pod względem wysokości wystąpiła w 1844 r., zaś największy zasięg powodzi odnotowano w 1813 r. Inne znaczące powodzie wystąpiły jeszcze w latach 1838, 1855, 1889, 1891 (roztopowe) oraz 1839, 1845, 1867, 1884 i 1903 (opadowe). Powódź z lipca 1884 roku, kiedy ucierpiała znaczna część miasta na lewym i prawym brzegu rzeki, a Saska Kępa była zalana całkowicie na powierzchni blisko 28 km2, stała się impulsem do rozpoczęcia regulacji Wisły. Kolejne powodzie w 1924 i 1934 roku nie były już w Warszawie tak dotkliwe, chociaż odnotowano straty materialne, mimo istniejącego już systemu obwałowań. Wał Miedzeszyński sprawił, że co prawda Saska Kępa jest na równinie zalewowej, ale znalazła się na tzw. zawalu, czyli tej jej części, którą wały chronią przed powodzią. Niemniej, nasi starsi sąsiedzi pamiętają zapewne powodzie z 1960 i 1962 r., kiedy pojawiły się liczne podtopienia m.in. na ul. Jakubowskiej, czy w okolicach ul. Zwycięzców. Wysokość fali wezbraniowej w 1962 r. była niemal identyczna z tą, która przechodziła w maju 2010 r. Obie te fale należą do 10 największych jakie nawiedziły Warszawę w ciągu ostatnich 200 lat. Inne obserwowane w ostatnich latach wezbrania nie były już tak groźne jak te w XIX w. i pojawiły się w latach 1979, 1997, 2001, 2005 i 2010 (dwukrotnie).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.