26 aktualna temperatura 9 °C
ciśnienie 1017 hPa pm2.5 15 μg/m3
Dobre powietrze. wilgotność 89% pm10 20 μg/m3

Znani Saskiej Kępy – Jan Cybis

"Czy można malować tak, jakby współczesność nie istniała?” - to pytanie towarzyszyło artyście przez całe życie. Jan Cybis, to postać, która zajmuje specjalne miejsce w historii sztuki, ale również w historii mieszkańców Saskiej Kępy. Zapraszamy do lektury o czołowym polskim koloryście.

Kraków

Jan Cybis przyszedł na świat 16 lutego 1897 we Wróblinie na Śląsku Opolskim. Jego historia jako artysty zaczęła się we Wrocławiu, ale już jako 24-letni młodzieniec chcący znaleźć się w samej mekce artystów, przeprowadził się do Krakowa. Tam swój warsztat kształtował pod okiem Józefa Pankiewicza. Młodemu i ambitnemu Cybisowi, tak samo jak i reszcie jego kolegów ze studiów, artystyczny Kraków wydał się w pewnym momencie za mało artystyczny i zbyt hermetyczny. Uczniowie Pankiewicza zapragnęli zaznać artystycznego życia w samym Paryżu i tam kształcić się i tworzyć.

Paryż

Z racji, że wielka ambicja i zapał nie wystarczą do godnego życia w stolicy Francji, studenci utworzyli Komitet Paryski, w ramach którego organizowali różne imprezy i wydarzenia. Dochód z nich przeznaczali na swoje utrzymanie i francuskie podróże. Komitet przysłużył się również powstaniu nazwy dla kierunku malarskiego, którego uczniowie Pankiewicza byli autorami, bowiem od pierwszych liter Komitetu powstała nazwa kapizm. Pobyt w Paryżu okazał się być przełomowy dla stylu malarskiego Cybisa. Artysta od tamtego momentu skupiał się najbardziej na barwie i kontraście barw ciepłych i zimnych.

Kraków

Malarz powrócił do Polski w 1931 roku i zamieszkał w Krakowie ze swoją pierwszą żoną Hanną Rudzką, która również należała do grupy kapistów. Cybis poza malarstwem, zajmował się tam również redagowaniem "Głosu Plastyków", periodyku Związku Plastyków.

Warszawa

Kiedy wybuchła wojna, artysta wciąż mieszkał w Krakowie. Dopiero w 1943 roku przybył do Warszawy, gdzie skupił swoją energię na ratowaniu najważniejszych dzieł polskiej kultury. Odgrywał w tym zadaniu istotną rolę, bowiem podczas gdy dyrektor Stanisław Lorentz zorganizował wielką wywózkę dzieł sztuki w Muzeum Narodowym, Jan Cybis zajmował rozmowami gestapowców. W ten sposób ludzie Lorentza mogli niezauważenie pakować dzieła.

Saska Kępa

Po wojnie malarz na okres dekady stał się mieszkańcem Saskiej Kępy. Wprowadził się do domu na ul. Walecznych 28, w którym urządził swoją pracownię. Mieszkał tam w latach 1947-57. Po 1984 miejsce to pełniło funkcję galerii Saska Kępa, którą prowadziła rzeźbiarka Grażyna Roman. Dzisiaj na fasadzie tego samego budynku można zobaczyć tablicę upamiętniającą słynną postać Jana Cybisa i krótki, acz znaczący okres życia, który spędził na Saskiej Kępie.

1948 rok przyniósł artyście posadę profesora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Nie mógł jednak wykorzystać tej pozycji do odbudowania życia artystycznego w powojennej Polsce. Stalinizm podporządkował swojej ideologii również sztukę i tym samym pozbawił Cybisa nadziei na jej lepszą przyszłość. Lata 1951-54 były dla niego ciężką przeprawą. Jego sprzeciwianie się socrealizmowi doprowadziło do skazania go przez władze na artystyczną banicję. Pociągnęło to za sobą cały łańcuch przykrych konsekwencji. Utracił posadę na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, jego prace nie były pokazywane szerszej publiczności i niemal wszyscy jego koledzy ze środowiska malarskiego odsunęli się od niego.

Wszystkie te trudne sytuacje nie załamały Jana Cybisa, a co najważniejsze, nie sprawiły, że zwątpił w wyznawane przez siebie idee. Konsekwentnie i bezkompromisowo parł naprzód, broniąc wartości sztuki i wolności wypowiedzi twórczej. Nie przestawał tworzyć, ale zawsze w sposób, jaki podpowiadało mu poczucie estetyki.

Po trudnym okresie nadeszła odwilż i życiowe okoliczności uległy poprawie. Artysta dostał pracę w Muzeum Narodowym, gdzie dyrektorem był Stanisław Lorentz, znany Cybisowi z wcześniejszych lat. Do nauczania na warszawskiej ASP również wrócił, ale dopiero po 1956 roku, w wyniku odwilży gomułkowskiej.

Jan Cybis zmarł w sędziwym wieku, 13 grudnia 1972 roku. 1973 rok był przełomowym momentem, w którym wszystkie życiowe idee i starania artysty uhonorowano jedną z najbardziej prestiżowych nagród jego imienia w zakresie malarstwa.

Dorota Falkowska