57 aktualna temperatura 1 °C
ciśnienie 1012 hPa pm2.5 37 μg/m3
Bywało lepiej... wilgotność 92% pm10 59 μg/m3

Znani Saskiej Kępy - Bohdan Lachert

Był jednym z ważniejszych twórców architektury awangardowej lat 20. i 30., modernistą i autorem koncepcji osiedla-pomnika, wybudowanego na gruzach warszawskiego getta. Był również człowiekiem, który odegrał ogromną rolę podczas niemieckiej okupacji, po drugiej stronie Wisły — na Saskiej Kępie.

Losy Bohdana Lacherta z losami stolicy Polski splotły się w 1919 roku, podczas gdy Lachertowie przeprowadzali się z Moskwy do Warszawy. Tam też przyszły projektant Muranowa rozpoczął studia prawnicze, które porzucił na rzecz architektury w 1920 roku - pasja do rysowania była silniejsza. Bohdan zaczął studiować architekturę na Politechnice Warszawskiej. Rok później jego drogi skrzyżowały się z Józefem Szanajcą - przyszłym przyjacielem i kompanem do pracy, z którym będzie tworzyć w duecie aż do śmierci kolegi w czasie II wojny światowej. Lachert o swoim przyjacielu wypowiedział się dla czasopisma Architektura w ten sposób: „Tworzyliśmy z Józefem Szanajcą całkowitą wspólnotę. Była to największa, niepowtarzalna przyjaźń mojego życia. Myślę, że taka przyjaźń należy do najlepszych wydarzeń, jakie człowieka mogą spotkać.”

Dziś postać Bohdana Lacherta kojarzymy z powojenną historią jednego z warszawskich osiedli mieszkaniowych –Muranowa Południowego. Architekt jest bowiem autorem koncepcji osiedla-pomnika, które powstało na gruzach warszawskiego getta. Jednak zanim nazwisko twórcy obiegło tę część Warszawy, wraz ze swoją żoną Ireną, przysłużył się w czasie niemieckiej okupacji, po drugiej stronie Wisły, na Saskiej Kępie. Jest to zdecydowanie rzadziej omawiana historia w kontekście postaci Lacherta, a niezwykle ciekawa i ważna.

Punktem niezwykle istotnym, który pomoże nam się osadzić w historii, jest dom małżeństwa Lachertów na Saskiej Kępie przy ulicy Katowickiej 9. Budynek jest realizacją z 1928 roku, a jego architektami są Bohdan Lachert i Józef Szanajca. Stanowi on jeden z pierwszych awangardowych obiektów na terenie Warszawy, a to zasługa zastosowania pięciu zasad nowoczesnej architektury sformułowanych przez Le Corbusiera. Dom na Katowickiej 9 do dzisiaj jest przywoływany jako sztandarowy przykład architektury modernistycznej.

Jednak dom państwa Lachertów poza zapisaniem się na kartach historii polskiego modernizmu, stanowił również ważny punkt kontaktowy konspiracji w czasie wojny.

Irena Lachertowa jeszcze przed wojną była zaangażowaną działaczką społeczną, co przełożyło się na jej ważną rolę podczas okupacji, kiedy to aktywnie brała udział w Radzie Pomocy Żydom (Żegocie) i Związku Walki Zbrojnej. Ta działalność sprawiła, że ulica Katowicka stała się miejscem zbiórek członków ruchu oporu. To tutaj również odbywały się kolportaż prasy podziemnej, zebrania Komendy Głównej Armii Krajowej i szkolenia szeregowych członków. Nie mówiąc już o tym, że w garażu parkowano samochody Kedywu.

Dom na Saskiej Kępie podczas wojny był też schronieniem dla wyprowadzanych z warszawskiego getta Żydów – głównie przyjaciół małżeństwa Lachertów. W ciągu półtora roku na Katowickiej znalazło się sześcioro dzieci, w tym m.in. syn znanego architekta Maksymiliana Goldberga - 12-letni Piotr. Poza wszystkimi działaniami konspiracyjnymi, dom Lachertów stanowił w tym samym czasie również miejsce spotkań przyjaciół z grupy PRAESENS - ugrupowania plastyków i architektów, którzy głosili program o zerwaniu z tradycyjnymi formami w sztuce.

Co się działo z domem na Katowickiej po wojnie? Mieściła się tu pracownia terenowa Biura Odbudowy Stolicy, a dla jego domowników był to pełen ciepła i tradycji dom spotkań rodzinnych. Cała rodzina co roku świętowała urodziny Bohdana Lacherta i spotykała się podczas różnych okazji i świąt. Głowę rodziny - Bohdana, często odwiedzali jego studenci, którym bardzo zależało na podtrzymywaniu tradycji przedwojennych spotkań preasensowskich.

W atmosferze domu nr 9 na Saskiej Kępie dorosły dwa kolejne pokolenia architektów w rodzinie Lachertów - Krzysztof i Rudolf (synowie Bohdana i Ireny) oraz wnuczka Ewa.

Historia domu na Katowickiej ma swój kres po śmierci Bohdana Lacherta. Dom ten miał jeszcze szansę służyć jako podtrzymanie pamięci o mieszkającym tu niegdyś słynnym architekcie, ze względu na ofertę od Muzeum Architektury we Wrocławiu, które chciało go wykupić i urządzić w nim oddział Warszawski ze stałą wystawą prac Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcy. Plan nie doszedł jednak do skutku. Ostatecznie budynek trafił w ręce kupców, którzy nie mieli nic wspólnego z jego dotychczasową historią.

Dorota Falkowska