57 aktualna temperatura 1 °C
ciśnienie 1012 hPa pm2.5 37 μg/m3
Bywało lepiej... wilgotność 92% pm10 58 μg/m3

Święto Saskiej Kępy

III Święto Saskiej Kępy (25 maja 2008 r.)

Czy to powrót do komuny? - takie pytanie mogli sobie z całą pewnością zadawać pamiętający poprzednią rzeczywistość odwiedzający III Święto Saskiej Kępy. Dlaczego? Bo zgodnie z koncepcją organizatorów ŚSK w 2008 r. zorganizowano pod hasłem "Piękni Dwudziestoletni, lata 60-te", a motywem przewodnim był STS, czyli Studencki Teatr Satyryków, który współtworzył m.in. Stanisław Tym.

Identycznie jak w ubiegłych latach Święto wystartowało ok. godz. 14:00. Najpierw zorganizowano happening "Słodkie Lata 60". Odegrana przez aktorów teatru Makata i Kliniki Lalek historyjka miała na celu przybliżenie ówczesnych realiów - oczywiście - z przymrużeniem oka. Dlatego, na scenie nie zabrakło młodzieży w czerwonych kratach, umundurowanych szczudlarzy... oraz wydobywających się z głośników tyrad Władysława Gomułki.

Duch PRL był odczuwalny także na innych wydarzeniach zorganizowanych w ramach III Święta Saskiej Kępy. Z istotniejszych należy przywołać np. pokaz filmów i seriali z lat. 60. w tym kultowej "Wojny Domowej". Gospodarzem tego wydarzenia był popularny prezenter i krytyk filmowy - Tomasz Raczek.

Kulminacją "Pięknych Dwudziestoletnich" był rzecz jasna finałowy koncert. Próbkę swojego talentu dali na nim znamienici artyści reprezentujący kilka pokoleń: Sława Przybylska, Iga Cembrzyńska, Bohdan Łazika, czy wreszcie - Artur Barciś oraz Maciej Maleńczuk.

Jak podają organizatorzy - ironiczny powrót do przeszłości spotkał się z ciepłym (mimo niekorzystnej - chłodnej i deszczowej aury) odzewem Warszawiaków. Na trzecim Święcie Saskiej Kępy bawiło się - bagatela - przeszło 20 tys. ludzi.

IV Święto Saskiej Kępy (23 maja 2009 r.)

Po Agnieszce Osieckiej, Paryżu i PRL-u przyszedł czas na taniec, a konkretniej - tango i salsę. Stało się tak za sprawą znajdującej się na terenie Saskiej Kępy Ambasady Kolumbii. To jej przedstawiciele przekonali urzędników, że właśnie ta tematyka może zainteresować Warszawiaków. Tak też się stało - mimo niekorzystnej pogody - tłumy odwiedzających bawiły się na IV Święcie Saskiej Kępy "Tango i Salsa na Saskiej".

Wydarzenie ruszyło o godz. 14:00, dosłownie i w przenośni - tradycyjną paradą z Ronda Waszyngtona do ulicy Obrońców, oraz niemal równie tradycyjnym wspólnym odśpiewaniem "Małgośki" Agnieszki Osieckiej. O godz. 14:00 rozpoczął się koncert główny pod hasłem "Artyści Saskiej Kępy mieszkańcom". Przez scenę przewijali się sławni artyści w znacznej mierze wykonujący piosenki napisane przez patronkę dzielnicy. (Agnieszkę Osiecką - przyp. red.). Najcieplej zostali jednak odebrani wielokrotnie nagradzani tancerze z Grupy Swing Latino Tigo. Ci Mistrzowie Świata w Salsie wręcz mnie zahipnotyzowali - wspomina Monika Wałcz, mieszkająca na ul. Meksykańskiej.

Jeszcze większa dawka latynoskiej kultury i najlepszych polskich piosenek czekała na najbardziej wytrwałych, którzy przysłuchiwali się koncertowi wieczornemu. Show rozpoczęło się o 19:00 i trwało ponad trzy godziny. Anna Dereszowska, Natalia Przybysz, Cezary Studnia, Krzysztof Tyniec, Klub Tańca Argentyńskiego - to tylko niektóre sławy, które swoim występem ubarwiły koncert wieńczący czwartą edycję Święta Saskiej Kępy.

V Święto Saskiej Kępy (11 września 2010 r.)

Piąta edycja Święta Saskiej Kępy znacznie różniła się od czterech poprzednich. Nie wynikało to jednak ze zmian w programie imprezy, ale powodzi. Ta która nawiedziła Warszawę na wiosnę 2010 roku zmusiła organizatorów od odwołania Święta w ostatniej chwili. Tym sposobem, tradycyjny - majowy termin (imprezę planowano na 22 maja) zastąpiono wrześniowym. Pojawiły się nawet głosy, by zatem w ogóle nie organizować w 2010 r. imprezy, ale pomimo utrudnień organizacyjnych do Święta w końcu doszło. I dobrze. Przynajmniej dla fanów jazzu. Bo V edycja ŚSK sygnowana była hasłem "Pokolenia Polskiego Jazzu".

Od razu po otwierającym wydarzenie pochodzie rozpoczęły się koncerty. Wpierw na scenę weszli uczniowie ze szkolnego teatru N.O.R.A. Reprezentujący Zespół Szkół Nr 37 im. A. Osieckiej młodzi artyści wykonali piosenki wyłącznie z repertuaru swojej patronki. Kolejno po nich publiczność miała szansę ujrzeć m.in.: widowisko muzyczne "Chopinowska wiosna na jazzowo", pokaz Capoeiry czy pokaż tańca... jazzowego.

Program - jakkolwiek ambitny - nie był tak bogaty jak w ubiegłych latach. Nie powinno to jednak dziwić - losy organizacji Święta ważyły się przecież do ostatniej chwili. A ponadto, z uwagi na remont najważniejszej z punktu widzenia ŚSK lokalizacji - ul. Francuskiej, organizatorzy byli zmuszeni pomieścić wystawców, widzów i artystów na znacznie mniej pojemnej ulicy Obrońców. W przyszłym roku będzie lepiej, musi być, jeśli Święto ma być dalej organizowane - zapowiadali wystawcy.



Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę