Zapiexy Luksusowe

Jakiś czas temu odwiedziliśmy Zapiexy Luksusowe w Centrum, a smak prawdziwych, warszawskich zapiekanek od razu zdobył nasze serca. Dlatego gdy dowiedziałem się o lokalu na Francuskiej, od razu chciałem sprawdzić, czy zapiekanki są równie dobre jak te, którymi zajadaliśmy się w lokalu-matce, powracając późnymi wieczorami z miejskich wojaży. Korzystając z wolnego południa wybraliśmy się na niezbyt zdrowy obiad, aby uwiecznić na zdjęciach te pyszne i grzeszne przysmaki Warszawiaków.


Składniki za szybą


Zapiekanka to typowo polski fast food, czy jak teraz modnie się mówi – street food, którego wersja podstawowa to połówka bagietki z nadzieniem cebulowo-serowym, pokryta rozpuszczonym serem. Powstała w latach ’70, serwowana jest do dziś we wszystkich przydrożnych barach, budkach i stoiskach. Mówiąc o Zapiexach Luksusowych, mówimy o wersji prawdziwie bogatej, z nadzieniem, które jest wysokiej jakości połączeniem pieczarek i sera, podanego na chrupiącej bułeczce. Do podstawy możemy wybrać dowolne dodatki, które zaspokoją smakowe wymagania zarówno wegetarian, jak i mięsnych zwolenników.

Lokal jest utrzymany w podobnej stylistyce co wersja przy ulicy Widok, za to zajmuje większą powierzchnię. Na Francuskiej bez trudu możemy znaleźć miejsce do siedzenia i spokojnego skonsumowania pokaźnych rozmiarów zapiekanki. Stoły i ściany pokrywają przedruki z PRL-owskich gazet, jedną ze ścian przyozdabia klasyczna tapeta, a logo przywodzi na myśl ten sam okres.


PRL-owskie gazety


Zza szyby baru kusząco wdzięczą się składniki, więc czas wybrać rodzaj zapiekanki. Ja decyduję się na Wykwintną, moja towarzyszka na Amerykańską.

Pierwsza z kurczakiem, serem pleśniowym, suszonymi pomidorami oraz szpinakiem, należała do najlepszych zapiekanek, jakie w życiu jadłem. Amerykańska w wersji boczkiem, kukurydzą i papryką nie dorastała jej do pięt, wciąż pozostając bardzo dobrą.


Zapiex Wykwintny


Zapiex Amerykański


Co wywołało uśmiech na naszych buziach – okazały się lepsze, niż w pierwotnej lokalizacji. Bułka była idealnie przypieczona, o chrupiącej skórce i miękkim środku. Zgodnie uznaliśmy, że jest to pieczywo idealne. Żadnego z sosów nie zabrakło, bo nie przybywają tam tłumy, jak na Widoku, a Pani za ladą sympatycznie uśmiechając się, z troską pytała, czy wszystko nam smakowało.


Widok baru


Zapiexy utrzymały poziom, a może nawet lokalem na ulicy Francuskiej go podniosły. Jeśli kiedykolwiek zgłodniejecie – czy to w nocy, czy w porze lunchowej, Zapiexy dostarczą świetnej przekąski w bardzo dobrym stylu i smaku. Miło jest widzieć, że polska tradycja rośnie i ma się dobrze, nie znikając pod zalewem burgerów i kebabów.



Damian Dawid Nowak

Urodzony w Tarnowskich Górach, zamieszkały w Warszawie, studiował Philosophy of Cognition, Moral and Value na Uniwersytecie Warszawskim. Pracujący w mediach fan dobrej literatury i jedzenia. Założyciel portalu Good Place Warsaw.

Więcej na goodplacewarsaw.pl i facebook.com/goodplacewarsaw

Zapiexy luksusowe, Saska Kępa, ul. Francuska 50

Marzec 14, 2014