czwartek , 16 października 2014 r. , WL
Zaproponuj newsa!

„Saska Kępa to nie parking”

15 października w Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Prusa, przy ulicy Zwycięzców 7/9 odbyło się spotkanie informacyjne w sprawie konsultacji społecznych „Saska Kępa to nie parking”, poświęcone jednemu z ważniejszych problemów mieszkańców Saskiej Kępy.


Na spotkanie zaproszeni zostali przedstawiciele władz:

  • Andrzej Wójcik – Naczelnik Wydziału Infrastruktury Dzielnicy Praga-Południe;
  • Wojciech Zimny – Naczelnik Wydziału Parkowania Zarządu Dróg Miejskich;
  • Janusz Galas – Inżynier Ruchu m. st. Warszawy;
  • Tomasz Kucharski – Burmistrz Dzielnicy Praga-Południe;
  • Piotr Sójka – Zastępca Dyrektora Biura Drogownictwa i Komunikacji;
  • Jarosław Karcz – Zastępca Burmistrza Dzielnicy Praga-Południe;

Do udziału w dyskusji zaproszeni zostali także przedstawiciele stróżów prawa – Policji i Straży Miejskiej.
W sali, przygotowano także 275 miejsc dla przedstawicieli lokalnej społeczności. Na kilka minut przed rozpoczęciem spotkania sala była niemal pusta. O godzinie 18 okazało się jednak, że parkowanie na terenie Saskiej Kępy jest palącym problemem dla jej mieszkańców. Sala zaczęła się zapełniać zainteresowanymi tym tematem mieszkańcami.



Spotkanie otworzył burmistrz Kucharski. W krótkim wprowadzeniu opowiedział on o wniosku 1380 mieszkańców Saskiej Kępy, dotyczącym przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie zmiany organizacji parkowania na terenie osiedla. Następnie głos został oddany Wojciechowi Niewiadomskiemu z Komitetu Obywatelskiego Saska Kępa, który dokładniej opisał problem. Jak podkreślał Niewiadomski, problem istnieje od kilku lat i związany jest głównie z faktem, że Saska Kępa stała się parkingiem dla Warszawiaków mieszkający w innych dzielnicach a pracujących w Śródmieściu. Pozostawiają oni swoje samochody właśnie na Saskiej Kępie, a dalszą podróż do pracy odbywają komunikacją miejską. Jak argumentował, miejsc parkingowych wystarcza dla mieszkańców Saskiej Kępy. Można się o tym przekonać spacerując w godzinach porannych i wieczornych. Wtedy to, na zazwyczaj całkowicie zastawionych ulicach, są jeszcze miejsca parkingowe, a przeważająca liczba samochodów ma rejestracje z Pragi Południe i identyfikatory SK. Wniosek podpisany przez mieszkańców i skierowany do Burmistrza zawierał propozycje rozwiązania problemu parkingowego na Saskiej Kępie:

  1. Strefa płatnego parkowania na całej Saskiej Kępie.
  2. Strefa ograniczonego parkowania (w godzinach 7-10 lub dłużej niż 2 godziny, dla samochodów bez identyfikatora SK).
  3. Strefa płatnego parkowania na ul. Francuskiej i bocznych.
  4. Wprowadzenie na Saskiej Kępie ruchu jednokierunkowego z wyznaczeniem miejsc do parkowania po jednej stronie ulicy.



W sprawie postulatów wypowiedział się jako pierwszy Piotr Sójka. Przekonywał mieszkańców, że rozszerzenie strefy płatnego parkowania musi zostać poprzedzone analizą już istniejących miejsc parkingowych. Argumentował, że proces analizy i ewentualnego wprowadzenia w życie takich zmian będzie trwał przynajmniej dwa lata. Następnie głos zabrał Janusz Galas. Odniósł się do propozycji wprowadzenia ulic jednokierunkowych. Zarówno on jak i jego poprzednik argumentował, że wprowadzenie tego rozwiązania, jak również wprowadzenie strefy płatnego parkowania wiązałoby się ze zmniejszeniem liczby miejsc parkingowych na Saskiej Kępie.



Przez kilkanaście następnych minut goście z Urzędu Dzielnicy i Urzędu Miasta zapewniali mieszkańców o podjęciu działań w kierunku zmiany obecnej sytuacji. Większość z tych zapewnień opierała dotyczyła jednak planów i analiz a nie konkretnych rozwiązań. Po tych wystąpieniach nadszedł czas na pytania mieszkańców. Mieszkańcy wymieniali szereg przypadków na wielu ulicach Saskiej Kępy, dając tym samym prawdziwy obraz problemu. Poruszane były nie tylko problemy infrastruktury, ale także działań służb porządkowych, głównie Straży Miejskiej. Przy tej okazji spokojna do tej pory wymiana opinii między mieszkańcami a władzami przerodziła się w publiczne wytykanie nieprawidłowości w Straży.
Po chwili powrócono jednak do merytorycznej dyskusji. W tej części spotkania na pytania i wnioski mieszkańców odpowiadał głównie Andrzej Wójcik. Przekonywał on, wspólnie z Jarosławem Karczem, że doraźne rozwiązania, takie jak wprowadzanie ruchu jednokierunkowego nie przyniosą skutków. Konieczne jest opracowanie całościowego planu zmian organizacji ruchu na terenie Saskiej Kępy.



Pod koniec spotkania Burmistrz Kucharski zaproponował powołanie nieformalnego zespołu doradczego, który miałby pomóc w rozwiązaniu problemu. Do prac w takim zespole zaprosił przedstawicieli lokalnych społeczności Saskiej Kępy oraz wszystkich zainteresowanych mieszkańców.

Dołącz do naszej społeczności

Reklama