poniedziałek , 16 grudnia 2013 r. , Irmina
Zaproponuj newsa!

Pomysł na Saskie Bulwary

Kwestia prawego brzegu Wisły od lat zmusza do pytania - co dalej? Nasza redakcja otrzymała propozycję zagospodarowania fragmentu tej przestrzeni przez nowopowstałą spółkę.



Część warszawiaków niedawno burzących się na jedyny w Europie nieuregulowany brzeg, do tego porośnięty krzakami i robiący wrażenie bałaganu, podczas wakacji wygrzewała się na plaży pod Mostem Poniatowskiego. Od dwóch lat życie nadwiślańskie kwitnie. Najpierw były to działania wielu fundacji zajmujących się dbaniem o naturalne środowisko, potem pojawiły się plaże i zaczęło kwitnąć nocne życie. Warunki są wszak idealne – w okolicy nie ma blokowisk, można szaleć i grać muzykę do rana. Głównym skupiskiem miejskiego, letniego życia stały się plaże naprzeciwko Stadionu Narodowego. To tam powstawały sezonowe knajpy – filie tych większych „lądowych”, tam nikomu nie groził mandat za spożywanie alkoholu, a ludzie grillowali, grali w siatkówkę i wypoczywali w klimacie iście niemiejskim. To wszystko trochę na dziko (np. zbieranie drewna do ogniska), ale miało nieprzeciętny urok. Jak to zwykle bywa z miejscami dobrze rokującymi i tym bulwarem interesują się już poważne spółki.

Plan zagospodarowania Bulwarów Saskich stworzony przez jedną ze spółek spotkał się z pozytywną opinią Urzędu Burmistrza Pragi Południe. Ze sponsorami też podobno nie ma problemu. Co zawiera plan?

To co ma się pojawić to przede wszystkim diabelski młyn na wzór tych działających w Paryżu czy Londynie. Inwestycja mogłaby się dokonać za kilka lat i poza spełnianiem roli turystycznej miałaby być wielkim ekranem reklamowym. Co ponadto? W planie jest stworzenie poważnej infrastruktury działającej latem i zimą. Plaża ma zostać, jednak ktoś ma się nią opiekować, jest więc szansa, że skończy się pływanie w niedopałkach. Powiększyć ma się zaplecze gastronomiczne i rekreacyjne, jednak miejsca do swobodnego grillowania mają pozostać. Propozycje są szerokie i obejmują też galerię artystyczną oraz scenę miejską, na której odbywałyby się koncerty. Scena miałaby stałe miejsce – pod mostem. Zimą tam powstawałoby lodowisko miejskie. Ponadto coś dla fanów sportów ekstremalnych – wieża bungee i park linowy.

Słowem Bulwary Saskie miałyby być miejscem wypoczynku dla wszystkich mieszkańców niezależnie od wieku. Ten pomysł wydaje się być jak najbardziej słuszny.

Wizualizacje są póki co skromne, ale liczymy, że w miarę prac nad projektem będziemy otrzymywać coraz dokładniejsze plany.

Co sądzicie o takich rozwiązaniach?

Tagi: Saskie Bulwary,

Dołącz do naszej społeczności

Reklama