czwartek , 19 maja 2011 r.
Zaproponuj newsa!

Pomnik generała znów oblany czerwoną farbą

Przenoszenie pomnika tylko dlatego, że jest oblewany farbą, byłoby ustępowaniem idiotom. Sądzę, że za tą dewastacją może stać młodzieżówka PiS - sugeruje Olimpia Zaborska ze stowarzyszenia Pokolenia. Organizację tę tworzą - jak mówi szef warszawskiego SLD Sebastian Wierzbicki - współpracujący z partią "starsi wiekiem działacze ZSMP i opiekunowie lewicowych miejsc pamięci".
My nie przenosimy PiS-owi żadnych pomników, niech się odczepią od naszych - dodaje Wierzbicki. On też skłania się do wersji, że dewastacje ma polityczne tło. - Nie zrobili tego prascy chuligani, ale środowiska niechętne generałowi - twierdzi.

Pomnik gen. Zygmunta Berlinga, który od 1985 r. stoi między zjazdami z Trasy Łazienkowskiej na Wał Miedzeszyński, od dawna dzieli politycznie. Generała z cokołu próbowali już zrzucić działacze AWS, wcześniej orzekli, że to agent NKWD, który "wynosił z radzieckich magazynów koce, bluzy oraz spodnie drelichowe" i na upamiętnienie nie zasługuje. Ostatni partyjny osąd Berlinga to czasy rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego i grupy partyjnych dekomunizatorów, którzy ze wsparciem IPN podążali szlakiem tablic, patronów i pomników minionej epoki. To w tamtym czasie nieznani sprawcy napisali na cokole "zdrajca, agent Stalina".

Od 2008 r. o usunięcie pomnika upomina się Olga Johann, reprezentująca PiS wiceprzewodnicząca Rady Warszawy. Orzekła, że "obraża uczucia patriotyczne Polaków".
Inicjatywa nadal nie ma finału - przyznaje. - Od trzech lat czekam na opinię Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która opiniuje tego typu propozycje.

Za najpoważniejszy bastion oporu działaczka PiS uważa działaczy SLD. Gdy promowała swoją inicjatywę, usłyszała od radnych tej partii: "O nie, Olga, my się tym miejscem zaopiekujemy, posadzimy kwiatki, będziemy dbać".
Właśnie widać, jak się zaopiekowali. Ich bohater jest sukcesywnie oblewany farbą. Nikt tam nie przychodzi, nie ma na Berlinga oka - przekonuje radna Johann. Przyznaje wprawdzie, że Berling był Polakiem, ale "wszystko, co w życiu dostał, pochodziło z Moskwy" i idealnym miejscem dla pomnika byłby Cmentarz Żołnierzy Radzieckich.

Zmianę lokalizacji wyklucza jednak Sebastian Wierzbicki. Zapewnia, że Berling należy do ścisłego grona lewicowych bohaterów:
Walczył o wyzwolenie Polski. To upamiętnienie człowieka, które jest podobnie znaczące jak pomnik Powstania Warszawskiego.

Pomnik stoi trochę na pustkowiu, ale to jednak symboliczne miejsce. Właśnie stąd, z Saskiej Kępy, generał wysłał desant przez Wisłę na pomoc Powstaniu Warszawskiemu na Czerniakowie - przypomina Olimpia Zaborska. Jej stowarzyszenie Pokolenia razem z SLD, PPS i kombatantami powołało komitet opieki nad lewicowymi miejscami pamięci.

Podkreśla zasługi Berlinga:
Gdyby nie on, wiele tysięcy Polaków pozostałoby w ZSRR. On ich stamtąd wyciągnął i wcielił do polskiego wojska. Bo ono było polskie, a nie polskojęzyczne.

Przeciwnikiem przenoszenia pomnika jest też Tadeusz Burchacki z Towarzystwa Przyjaciół Saskiej Kępy:
Generał Berling był z nami zaprzyjaźniony. Przyjechał na Saską Kępę. Opowiadał o czasach wojny. Dostał od nas medal za zasługi dla dzielnicy. Podarował mi fajkę, którą palił w 1944 r. Przechowuję ją do dziś. Mam nawet jego woreczek na tytoń.

Na dewastację pomnika Tadeusz Burchacki ma jedną radę: błyskawicznie czyścić. Posąg generała z umazanymi czerwoną farbą rękami na mycie musiał czekać nieraz nawet po kilka tygodni. Ostatnio musiał być oblany już w maju, bo jeszcze 27 kwietnia - w urodziny generała - monument nie był pomazany.

Pomnikami i miejscami pamięci w Warszawie opiekują się urzędy dzielnic. W tym wypadku Pragi-Południe. Jej rzeczniczka Małgorzata Tytus poinformowała nas wczoraj, że właśnie wybrano firmę, która oczyści posąg. Pucowanie Berlinga zaczyna dziś. Koszt prac wynosi 1968 zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Tagi: pomnik, ulica Wał Miedzeszyński, wandalizm,

Zobacz również

361 rocznica bitwy z okresu potopu szwedzkiego

361 rocznica bitwy z okresu potopu szwedzkiego

poniedziałek, 21.08.2017

28 lipca 2017 roku odbyła się skromna uroczystość upamiętnienia Bitwy pod Warszawą, która odbyła się w czasach słynnego potopu szwedzkiego. W 361 rocznicę tego wydarzenia złożono wieniec i zapalono znicze pod pomnikiem pamięci poległych przy Wale Miedzeszyńskim na wysokości naszej Saskiej Kępy. [...]

Dwa pomniki zostaną usunięte z Saskiej Kępy

Dwa pomniki zostaną usunięte z Saskiej Kępy

wtorek, 15.08.2017 120

Zgodnie z nowelizacją ustawy o zakazie propagowania komunizmu uchwaloną przez sejm 22 czerwca br. z Parku Skaryszewskiego usunięty zostanie pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej, a okolic Mostu Łazienkowskiego - pomnik Berlinga. [...]

Dołącz do naszej społeczności

Napisz do nas!

Zaproponuj newsa