czwartek , 9 listopada 2017 r. , Paulina
Zaproponuj newsa!

Tramwaj NIE przez działki

Temat budowy trasy tramwaju na Gocław już od dłuższego czasu budzi sporo kontrowersji. Tramwaje Warszawskie zapowiadają, że już w 2021 roku dojedziemy tym środkiem komunikacji na Gocław. Czy mimo protestów wielu mieszkańców planowana inwestycja dojdzie do skutku?

Tramwaj na Gocław budził moc sprzecznych ze sobą emocji. Entuzjaści tego pomysłu zacierają ręce, nie mogąc doczekać się upragnionego tramwaju. Sceptyków jest jednak jeszcze więcej. Zadają oni trudne, a czasem wręcz niewygodne pytania: czy to rzeczywiście poprawi komunikację Gocławia? Czy skróci czas dojazdu? Co z uwielbianymi przez wszystkich ogródkami działkowymi? Pytania wciąż się mnożą. Na większość z nich jest jedna odpowiedź: inwestycja to niezwykłe przedsięwzięcie, wychodzące naprzeciw mieszkańcom. Czy aby na pewno?

Coś zyskamy, coś stracimy…

Kosztem tramwaju nie tylko niektóre linie autobusowe zostaną wycofane, ale również część zabytkowych ogródków działkowych zniknie z powierzchni ziemi. Głównie mieszkańcy Saskiej Kępy i wszelkich stowarzyszeń zaciekle walczą o ich ocalenie. Według wyliczeń specjalistów czas podróży ma zostać skrócony o całe 3–4 minuty (!). Nie robi to więc większego wrażenia. Należy zaznaczyć, że przy budowie tej „wspaniałej inwestycji” ucierpią również mieszkańcy Grochowa, gdyż tramwaje w tym kierunku zostaną zawieszone na czas budowy. Czy rzeczywiście chodzi jedynie o „lepszą” komunikację? Może stoi za tym coś więcej niż tylko ta inwestycja? Wśród mieszkańców krąży wiele opinii na ten temat. Zdecydowana większość uważa jednak, że tramwaj będzie początkiem zagospodarowania powierzchni ogródków działkowych, na których w przyszłości ma powstać kolejne nowoczesne osiedle. Nie ukrywajmy – położone są one w niezwykle kuszącym miejscu i niejeden inwestor z ogromną chęcią by je zajął.

Zielone torowisko?

Już wiemy, dlaczego ciąg komunikacyjny został powiększony do 60 metrów. Otóż postanowiono zastosować technologię zielonego torowiska, a także podjęto decyzję o utworzeniu zadrzewionego pasa zieleni. Ma to poprawić nie tylko komfort pasażerów, lecz także wygłuszyć zgrzyty powodowane przez wagony. Hałas zmniejszy się dzięki temu, „aż” o kilka decybeli. Zielone torowiska sprawują się świetnie. W samej Warszawie ma ich powstać blisko 30 km. To dobre rozwiązanie dla istniejących już linii tramwajowych. Jeśli chodzi o zielony pas zielni, to ma podobno – o ironio – dostarczyć zieleni na trasie przejazdu. Należy zaznaczyć, że ogródki działkowe to istna oaza zieleni sama w sobie. Argumenty, że pas ten dodatkowo wzbogaci teren przyrodniczo, są po prostu śmieszne. Na grupie facebookowej „Zatrzymajmy ten tramwaj”, którą serdecznie polecamy, można posłuchać obszernej wypowiedzi eksperta, który tak zaplątał się w kłamstwach, że na pytania zainteresowanych podczas „spaceru badawczego” nie potrafił odpowiedzieć. Padały z jego ust sformułowania w stylu „trudno powiedzieć” oraz przebąkiwania o „stworzeniu nowej jakości”. Brawo! Prosimy o więcej takich wykwalifikowanych ekspertów zatrudnionych przez Tramwaje Warszawskie.

Na początku października zorganizowano spacer tramwajarzy. Dokładną relację z tych dwóch spotkań można znaleźć na wyżej wspomnianej grupie facebookowej. W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele Zarządu Zieleni, którzy po raz pierwszy mieli okazję przejść się po terenie działek, Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, Biura Polityki Mobilności i Transportu, a także ZDM i mediator. Oczywiście na nurtujące wszystkich pytania nikt nie uzyskał odpowiedzi. Zebrani przedstawiciele wciąż zaznaczali, że decyzja co do tramwaju już została podjęta i przyszli tu tylko dlatego, ponieważ chcą przedyskutować z mieszkańcami, w jakiej odległości od Kanału Wystawowego będzie przebiegała planowana linia tramwajowa, a także czego mieszkańcy oczekują oprócz działek. Cóż za wielkoduszność! Sam spacer, mimo deszczowej aury, odbył się nie po działkach, tylko wzdłuż Kanału Wystawowego. Widocznym zamiarem tramwajarzy było wymuszenie na mieszkańcach postulatu odsunięcia torów jak najdalej w głąb działek. Mieszkańcy jednak nie chcieli o tym słyszeć, gdyż zdecydowana większość zebranych była przeciwko całej tej inwestycji. Warto zaznaczyć, że pojawił się pomysł rozkopania Trasy Łazienkowskiej i jej tzw. stunelowania. Po raz kolejny można obalić mit o mieszkańcach Gocławia, którzy tłumnie i z nieukrywanym utęsknieniem czekają na tramwaj na Gocław.

Reprywatyzacja a ogródki działkowe

Niedawno pisaliśmy o dziwnym zbiegu okoliczności – powiązania między reprywatyzacją a częścią terenu ogródków działkowych. Czy nie za dużo w tej sprawie istnieje niedomówień? Również osoba pana Wojciecha Bartlewskiego budzi wiele kontrowersji. Od niedawna, jako prezes spółki Tramwaje Warszawskie kojarzony jest przede wszystkim z głośną sprawą likwidacji gimnazjum przy ulicy Twardej w związku z tzw. reprywatyzacją. Od samego początku był wielkim entuzjastą poprowadzenia tramwaju na Gocław. Pan Bartlewski jest również radnym sejmiku województwa, gdzie zasiada z burmistrzem dzielnicy Pragi Południe – Tomaszem Kucharskim, drugim wielkim zwolennikiem tego pomysłu. Dziwny zbieg okoliczności, prawda? Powołanie Wojciecha Bartlewskiego na nowego prezesa wspomnianej wcześniej spółki zaskoczyła samych działkowców. Trudno zapomnieć o jego kłamstwach i mydleniu oczu innym ludziom, że to „inwestycja z korzyścią dla samych mieszkańców”. Likwidacja przedwojennych ogródków działkowych i zastąpienie ich hałaśliwym tramwajem oraz kolejnymi budynkami ma być korzyścią? Oczywiście na ratunek ruszył urząd dzielnicy, publikując na swoim profilu facebookowym obraźliwe wpisy o ROD. Kiedy działkowcy nie ugięli się i wciąż protestowali, działki nawiedziła tajemnicza seria pożarów, których przyczyn do tej pory policja nie ustaliła, mimo ujęcia podpalacza.

Istnieje jednak wciąż nadzieja, że inwestycja ta nie dojdzie do skutku. Mieszkańcy, działkowcy i przedstawiciele stowarzyszeń zapowiadają, że będą walczyć do samego końca. Całej sprawie może również pomóc komisja weryfikacyjna o spraw reprywatyzacji. Wszyscy w napięciu czekamy, jak potoczą się losy naszych działek. Czy zostaną one jedynie wspomnieniem, czy też pozwolimy, żeby przetrwały i cieszyły kolejne pokolenia? Coraz więcej takich miejsc znika z mapy Warszawy, a przecież każdy chciałby chociaż przez chwilę przespacerować się w spokojnym, klimatycznym, pełnym zieleni miejscu, z dala od tłumów i szarości dnia codziennego.

A Wy co myślicie na ten temat? Podzielcie się z nami Waszymi opiniami!

Tagi: linia tramwajowa, protest, tramwaj na Gocław,

Zobacz również

Trzy warianty tramwaju na Gocław

Trzy warianty tramwaju na Gocław

wtorek, 21.11.2017

Budowa linii tramwajowej na Gocław budzi skrajne emocje. Decyzja o powstaniu nowego połączenia wydaje się być już przesądzona, jednak nadal nie nie jest znany ostateczny wariant zagospodarowania terenów wzdłuż Kanału Wystawowego. [...]

Dyżury konsultacyjne w sprawie tramwaju na Gocław

Dyżury konsultacyjne w sprawie tramwaju na Gocław

niedziela, 19.11.2017 10

Na przełomie listopada i grudnia Tramwaje Warszawskie przeprowadzą cztery dyżury konsultacyjne dotyczące zagospodarowania terenu wzdłuż Kanału Wystawowego na Saskiej Kępie. [...]

Dołącz do naszej społeczności

Napisz do nas!

Zaproponuj newsa